odc.29 – Bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście, czyli zwiedzamy Brugge
2010/07/19 by Robert
Dodaj swój KOMENTARZ do tych 17, które już są »
Wakacyjny, upalny, spokojny odcinek, zachęcający do odwiedzenia jednej z bardziej znanych miejscowości w Belgii a więc miasta Brugge. Pierwotnie miało być więcej Wioli, ale oddaliśmy się urokom samego zwiedzania i jakoś zapominaliśmy o dyktafonie… W podkaście jest trochę o promie, trochę o Brugge i trochę o F1 (bo teraz moda na sport jest a ja piłki kopanej nie lubię). Dodatkowo w poniższym pokazie zdjęć możecie zobaczyć gdzie autor z Wiolą spacerowali i ogólnie o czym mowa w podkaście.
Posted in: podróże

Zdjęcie nr 6 – jestem tam! ;]
a nic się nie chwaliłeś, że masz własną knajpę
Idealnie się nadajesz w roli narratora-erotomana-gawędziarza-opowiadacz
Super gadanie!
Kolejny ciekawy odcinek, szkoda tylko, że Wioli tak mało było…….świetnie jej szło, pełną parą podcasterka!!! I jaka odwaga i power w głosie!
Nawet tam byłam kiedyś, strasznie dawno temu (tak mi się zdaje), aż wstyd przyznać, że z tych zdjęć nic nie kojarzę… Przypomina mi się tylko wielki królik, ale czy to na pewno było w Brugii…….?
A Brugge to po polsku Brugia
Wiem na pewno, że w odróżnieniu od was, ja właśnie w nocy tam byłam.
Pozdrowionka gorące dla podcasterskiego duetu!
Całe życie miałem mylne wrażenie, że Belgia jest brzydka…
Pshemko – dzięki! … no ale skąd ten erotoman?
Ayka – założenie było takie, że będziemy nagrywać materiał na miejscu, lecz wyszło inaczej. Wiola już zaczyna mnie wspierać w nagrywaniu, więc pewnie będzie jej więcej w przyszłości.
Co się tyczy polskich nazw zagranicznych miejscowości, to lepiej nie będę się wypowiadał, bo pod tym względem chyba nie mamy sobie równych na świecie (dla przykładu Italia-Włochy).
Coś mi się wydaje, że raczej byłaś w nie aż tak odległym Amsterdamie skoro zamiast koni widziałaś króliki
Skwarrr – To chyba powszechna opinia. Kto by się interesował Holandią czy Belgią mając Włochy, Hiszpanię czy chociażby Lazurowe Wybrzeże we Francji do wyboru. Myślę, że także sama Polska jest ciekawszym miejscem niż z pozoru się ludziom wydaje. Wystarczy troszkę poszukać a potem wsiąść w auto i podjechać od jednego uroczego miejsca do innego – tak jak i w Belgii.
Co tu wiele mówić… Ciekawe „sprawozdanie”, ale szkoda, że nie wyciągnąłeś dyktafonu wcześniej. Przy nagrywaniu razem zawsze więcej akcji jest
Niemniej bardzo przyjemny odcinek.
Pozdrawiam
to prawda Łukasz – postaram się poprawić w przyszłości i częściej korzystać z nagrań „na żywo” a nie jak tutaj – ograniczać się do opowiadań wspomnieniowych.
Popieram Aykę, za mało Wioli!!!
Jednak cichy fanklub z podziemia opracował już plan, który zostanie jej przesłany. W planie będzie instrukcja pojmania mikrofonów i przejęcia władzy nad podkastem
Niech moc będzie z Wiolą!!!
O piszecie o mnie za moimi plecami
A ten plan, chyba by mi się przydał, bo Robert trzyma bardzo mocno ten mikrofon – mi tylko czasami się udaje!!!
Może jakaś woda ognista by pomogła i wtedy moc by do mnie przyszła
Belgia dla mnie to przede wszystkim Eben Emael, właśnie z powodu tamtejszej twierdzy.
Gratuluję udanego odcinka i zgadzam się, że Wioli było o dużo za mało…
Hehe.. A dla mnie Belgia to przede wszystkim „Stella Artois”
Papa – a ja też mogę do tego fanklubu się przyłączyć?
Ayka – niech będzie ale z umiarem bo czasami może być wykorzystana ciemna strona tej mocy
Wiola – Nie muszę trzymać, sam się trzyma – zawsze i wszędzie razem… mężczyźni tak mają
420 – a można te podziemia zwiedzać?
Skwarrr – nawet i tutaj w UK Stella jest bardzo popularna, ale to jest raczej przeciętne piwo a biorąc pod uwagę różnorodność piw w Belgii to Stella jest po prostu napojem piwnym.
Wiola! Bądź silna! Na pewno tego Koeselinga da się jakoś rozczepić od mikrofonu, użyj swoich wdzięków
a wymięknie…. kobiety tak mają
Witajcie !
Nigdy tam nie byłem ale zapamiętałem sobie Brugię jako miejsce koniecznie do zobaczenia po obejrzeniu filmu „Najpierw Strzelaj Potem Zwiedzaj”
Polecam ten film jako uzupełnienie tematu
Pozdro.
Ayka – proszę mi tu nie buntować Wioli
Pihont – dzięki za sugestię. Wcześniej o tym filmie nie słyszałem a miasteczko tak urocze, że chętnie przypomnę sobie tamtejsze klimaty oglądając film.