RSS Feed

Blogowa Strefa Roberta K – Reportaż

Dziś w Blogowej Strefie Roberta K. wysłuchacie niedługiego reportażu, który specjalnie dla was dnia pierwszego kwietnia nagrałem. Im dalej w las, tym bardziej prowadzący nabiera tempa, ale tego musicie sami wysłuchać! Serdecznie zapraszam :)

 
 

21 razy zostawiono komentarz do “Blogowa Strefa Roberta K – Reportaż”

  1. SkwaRRR pisze:

    Nowa Próba Mikrofonu?
    Jaaaaasne….
    Prima Aprilis!!! :D

  2. Retro Adam! pisze:

    No nie! A ja właśnie wczoraj nagrałem kawałek kompotu o tym że Robert K nie nagrywa…;-) Zepsułęś mi materiał!:-)
    No dobra, juz zasysam…

  3. Daniel Czechowski pisze:

    „Nie kupujcie francuskich samochodów Nigdy!”
    Też mi się nie podobają ale może jakieś wyjaśnienie w tej kwestii? Bardzo ciekawy reportaż.. Choć utrudnia pan życie gołębiom xD

  4. goral pisze:

    Jak widac w Anglii duzo jest na drogach japonskich samochodow, francuskich i niemieckich, duzo bylo Fordow ( juz nie wiem czy to marka amerykanska czy niemiecka?), malo bylo wlosklich a najmniej angielskich.
    Zgadzam sie, ze samochod to tylko jedno z urzadzen jakie uzywamy, dobrze jednak jesli jetroche lubimy, wtedy auto dobrze nam jezdzic bedzie.

  5. Paweł ze wsi pisze:

    I po raz kolejny okazuje się, że ze wszystkiego można zrobić rewelacyjny podcast! Co z tego, że nie słyszałem połowy słów, bo słuchawki mi się rozlatują. I tak się uśmiałem jak rzadko, gdy tylko doszło do wymieniania kolejnych samochodów :D
    Robercie, czeka cię świetlana przyszłość komentatora sportowego. A puki ona nie nastanie proponuję nagrać kolejny reportaż – tym razem o walkach gołębi o okruszki.

  6. Daniel Czechowski pisze:

    zawsze się zastanawiałem, jak można tutaj avatar załączyć?

  7. Pawel AA pisze:

    No to se ktos na swieta jaja robi…!

  8. SkwaRRR pisze:

    Jeździłem już w moim życiu dwoma francuzami i nie dam o nich złego słowa powiedzieć!!

    SHEEP PEOPLE!! Tak Robert… mówisz tak, bo ludzie tak mówią, a może promil z tych ludzi jeździło kiedyś francuzem!

    Yeah… gołębie to zło… skrzydlate szczury… na stos!!!

  9. ayka pisze:

    Czyżby wpływ NTDO……. ?
    Hmmmm… jak na mój gust wolę posłuchać relacji z drogi niż z boiska, a może po prostu jestem chwilowo pod wrażeniem….:)

    Moje najukochańsze autko to Citroen! Citroen 2CV.
    ale pomarańczowy garbus również wywołuje u mnie nieco chęć posiadania, choć garbusem się beznadziejnie jeździ, więc wybieram 2cv i pierwszy samochód w reportarzu, ale żeby był czarny i z szyberdachem. ahoj!

  10. Papa pisze:

    Słuchałem podkastu w kolejce do wymiany opon. Zdecydowanie więcej się u Ciebie działo w kwestii przemieszczających się pojazdów ;)

    Co nie zmienia faktu, że brakowało mi jakiegoś łącznika, jakiejś historii :) Czegokolwiek więcej :)
    A co do anglików to ja mam właśnie obraz tego, że tam przy domkach bardzo dużo stoi focusów.

  11. Robert pisze:

    Na początek małe wyjaśnienie, że pozwoliłem sobie nieco zażartować tego 1-go kwietnia i ten podkast jest tego efektem.

    Skwara, Daniel – auta francuskie są po prostu gorsze od aut niemieckich czy też japońskich. Pomijając kwestie wytrzymałości, gdzie jakość porównałbym do polskich produkcji, auta francuskie w tej samej klasie co auta innych krajów po prostu odbiegają jakością. Do tego serwis jest strasznie drogi, awaryjność duża (zdarzają się wyjątki) a i wciąż szkoda żabojadom kasy na regularne crash-testy. Po kilku latach użytkowania auto „tłucze” niesamowicie, co wskazuje na kiepską jakość i złe założenia konstrukcyjne. Najlepszym odzwierciedleniem jakości są ceny aut używanych – tam „francuzy” są na końcu stawki a to o czymś świadczy. Żeby nie było – nie byłem właścicielem, ale jeździłem regularnie różnymi autami kupowanymi na firmy – więc mam porównanie.
    Daniel – tu po prostu: http://pl.gravatar.com/

    Retro Adam – sorry! To niechcący… to przez tego pierwszego kwietnia ;) Mam nadzieję, że mimo wszystko KompotCast się ukaże :)

    Góral – faktycznie, od czasu upadku Volvo zwiększyła się promocja francuzów i ludzie dają się skusić. Sam ze względu na kształt wybrałbym jakiegoś Peugeota, no ale to „francuz” więc wybrałem VW mimo wszystko i (puk puk puk) nie żałuję :)
    Co do lubienia auta, to rozmawiam czasem z nim sobie – jestem wariat? :D

    Paweł ze Wsi – dziękuję. Pewnie ta „rewelacyjność” powstała w sprzyjających warunkach, kiedy to nie słyszałeś połowy słów i sobie w głowie uzupełniałeś treść. Co do komentowania niecodziennych sytuacji to może za rok zrobię reportaż z łowienia ryb. Co ty na to?

    Paweł AA – jasne, że se robi! W końcu Prima Aprilis jest raz w roku a poza tym nudno jest tak ciągle być „pod garniturkiem”.

    Ayka – Filip nie miał nic a nic z tym wspólnego! Co się tyczy Citroena 2CV to wciąż pamiętam szaloną jazdę zakonnicy w nieśmiertelnym „Żandarmie”: http://www.youtube.com/watch?v=pXmaCjhLN1Q

    Papa – pierwszego kwietnia to było! Chciałem jeszcze bardziej przynudzić, ale potem jakoś tak fajnie mi się zrobiło, że przyspieszyłem nieco. Jak to jest tu w UK już niedługo się naocznie przekonasz :)

  12. Rafal pisze:

    No no no.. taka niespodzianka i to na 1 kwietnia? :)

    Przyłącze się do Macieja, złego słowa o francuzach nie dam powiedzieć. Co do crash testów.. no halo. Renault jest w ścisłej czołówce, pod tym względem.
    Piszesz że po kilku latach coś się tłucze.. no ale powiedz który koncern samochodowy bierze pod uwagę okresy dłuższe aniżeli 3-7 lat w zależności od długości gwarancji? Przecież auto ma się zepsuć po pewnym czasie, bo inaczej serwisy wraz z częściami byłyby niepotrzebne.. ;)

    Miło że powróciłeś do nagrywania.. :)

  13. SkwaRRR pisze:

    Rafał… zostaw.
    Robert wie lepiej…
    Zresztą nie pierwszy raz ;)

  14. Robert pisze:

    Bardzo dobrze, że żabojady mają zbyt – przecież o to chodzi – kasa! No nie? A że duuuuża większość myśli podobnie do mnie to nic na to nie poradzę – staram się być obiektywny w swych ocenach a nie emocjonalny jak co niektórzy i mam solidne do tego podstawy. Awaria citroena poza granicami kraju + ubezpieczalnia Warta kosztowała mnie prawie roczne dochody w PL a uwierzcie, że dwudziestoletnia Sierra jest cichsza od 6-7 latka z koncernu Renault lub Citroen. Stare Peugeoty też były do dupy a o nowych nie mam zdania… za dziesięć lat się okaże :D

  15. 420 pisze:

    Wypas, już prawie wykułem na pamięć kolejność przejeżdżających marek aut.
    Przygotowania do nagrania reportażu podniosły adrenalinę u mnie – Co Robert Pierwszy wymyśli? A tu Jazz i Terror. Absolutnie wymiękłem… Bomba,,,

  16. ayka pisze:

    „2cv”
    Ja chyba po raz pierwszy go widziałam właśnie w Żandarmie, zakonnice były bomba!!!
    Miałam też okazję na żywca takiego prowadzić raz we Francji, było ekstra! Oprócz tego, że mało pasażer (nie da się ukryć, że pod wpływem) najpierw niemal wypadł przez drzwi tylne, a te się łatwo otwierają a zamknąć trudniej, szczególnie podczas jazdy, a później, przy zagręcie niemalże mi wypadł przez dach, bo pewnie stwierdził, że tam wygodniej się siedzi…… A drugi raz w Polsce, bo miałam dużą chrapkę na zakup… i w sumie było zabawnie, bo jak na leśnej drodze, na jakiejś dzirze się aucik rozbujał to tak coraz bardziej się bujał, aż bił podłogą o ziemię (eh chyba amortyzatory cy cóś) no ogólnie ruina i do tego w cenie.

  17. Piotr S. pisze:

    doskonały reportaż, nie ma co. :)

  18. Robert pisze:

    420 – no jak to? Jeszcze nie wykułeś na pamięć? A egzamin już tuż tuż… miło, że żarcik się udał.

    Ayaka – zazdroszczę jazdy tym autem! Serio!!! To coś więcej niż jazda starym garbusem. Przy okazji dobrze wiedzieć, że nie warto siadać jako pasażer do twojego wozu :P

    Piotr S – prawda, że profesjonalny i dobrze przygotowany… :D

  19. Żuku pisze:

    @Rafał: zakładany okres eksploatacji dla samochodów osobowych to 10 lat. Długi okres gwarancji jaką daje producent – 3,5 czy 7 lat to tak naprawde chwyt marketingowy. Wady, które podlegają reklamacji wychodzą na jaw w ciągu pół roku. To od designu, jakości montażu oraz jakości komponentów zależy czy po 4 latach eksploatacji coś „tłucze”, piszczy, trzeszczy w aucie, czy też nie :-)

  20. Robert pisze:

    Żuku – nic dodać, nic ująć odnośnie aut – ot taki jest ten rynek i tyle. Jedni producenci po prostu przykładają się lepiej inni gorzej do jakości swoich produktów.
    Dzięki za komentarz (chyba pierwszy raz u mnie) i trzymam kciuki za Dźwiękoszczelny (choć trochę szkoda, że nazwa dokładnie taka sama jak audycji Jurka Owsiaka).

  21. Żuku pisze:

    Robert – pierwszy raz chyba napisałem komentarz, ale nie pierwszy raz tu jestem :-)
    co do dźwiękoszczelnego: w sumie nie miałem pojęcia o tej audycji Owsiaka i nigdy jej nie słyszałem. Ale z tego co piszą w necie to pełna nazwa jego audycji radiowej brzmi „Magazyn Dźwiękoszczelny”. I jest to audycja poświęcona całkowicie muzyce. Mój podcast i audycja Owsiaka to dwie różne bajki.
    Co do samochodów: to, w jakim stopniu producent przykłada się do jakości (marki albo konkretnego modelu, zależy od tego „w jaki target celuje” i jaką ma wizję swojej obecności na rynku. Jakość jest tym za co jest skłonny zapłacić klient – to dotyczy wszystkiego, nie tylko samochodów.

Odpowiedz