odc.22 – RoCk stanu wojennego 2/2
Najdłuższy odcinek w historii Próby Mikrofonu. Przygotujcie się aż na dziewięćdziesiąt cztery minuty słuchania historyjek o kolejnych wykonawcach sceny muzycznej lat osiemdziesiątych. Chyba raczej odcinek przypadnie do gustu jedynie tym, którzy znają tę omawianą przeze mnie muzykę. Nie jestem pewien, czy młodsi słuchacze znajdą w nim coś interesującego dla siebie. Będę z wami szczery i od razu przyznam, że nagrywając ten odcinek kilka puszek ze złocistym napojem zniknęło w moim brzuszku i pod koniec ledwo już trzymam mikrofon
Nie będzie wartkiej akcji ani żywego tonu. Jeśli mógłbym zasugerować, to ten akurat odcinek Próby Mikrofonu powinno się słuchać podczas długiej podróży, albo podczas bezsennej nocy. Zdecydowanie nie polecam słuchania „na raty”, ani słuchania go na ulicy.

95 minut ostrej jazdy
Najbardziej interesuje mnie ta końcówka
A tak w ogóle to: „drugi”
Słyszę, że na początku też nieźle języczek się plącze
No nie i znowu ten Rafał.
Słyszę Turbo, czy ja wiem, raczej nie jest zapomniany, teraz zmienił się wokalista i bardzo ich lubię..
Też idę po piwo i biorę się za słuchanie…
I pamiętajcie!
Never turn your back on rock ‘n’ roll!!!
95 minut? Nieźle. Na raz nie pójdzie. Jak przesłucham, to się popiszę.
A Skwara do mnie nie dzwoni… Nikt do mnie nie dzwoni… chyba poprostu nikt mnie nie lubi… echh
AyaRL – to już kiedys w moim podcascie mowilem, ze to kawalek swietnej muzy z lat 80, ktory nie pasowal do swoejgo czasu… Ale dobra muza…
Oooo Mala Megi… Azyl P… wiem!!!!
Bakszysz? nie Brygada….
Robert pod wpływem… sepleni i nie panuje nad gąbką, bo mu spadła, bo uszy urywa… i kaszle…
Kobiety… Izabela T – miala najdziwniejsze fryzury na swiecie… i ten makijaz, brrrr
Mr ZOOB…. znam… Muza: psychodela komiczna!!!
Ok, ogolnie większość tego materiału znam, no bo Robcio fajny gość jest i ten sam mniejwięcej rocznik… czyli ocieraliśmy sie o tą samą muze…
tia, ciekawy odcinek, zleciał jak teściowa ze schodów – szybko i bezboleśnie…
Byłam tu!

Odcinek przesłuchaby w trzech ratach – w noc bezsenną, podczas zmywania naczyń i w poczekalni u lekarza
Tym razem znanych mi jest większość twórców, choć ja jestem z takiego rocznika, że dla mnie to była już „stara klasyka”
Dzięki za Ciechowskiego, prawie się poryczałam w tej przychodni (tak, wiem, że jestem nadwrażliwa).
Ta bełkotliwość w drugiej części podcastu miała swój urok. Była taka autentyczna:)
Ale miałeś lufe… zapomniałem dodać, były momenty, że zupełnie ne panujesz nad dolną wargą… ale to ciekawe i nowe doznanie… u Robercika.
Co d wydawnictw, to w Poznaniu było prężne wydawnictwo, prowadzone przez Radio Merkury, jak sobie przypomne nazwe to napisze…
Podcast na gazie… tia…
No powiem szczerze jest to najdłuższy podcast i zarazem najciekawszy poezja dla moich uszów tego współczesna muzyka mi nie da… W Polskiej muzyce lat 80 jest mi wszystko czego potrzebuje do szczęścia ciekawe brzmienie, dusza, przekaz,moda, styl życia, uczucia, charyzma, wątek historyczny itd. I czego chcieć więcej? Na pewno nie da mi tego ówczesna muzyka gdzie jak mówiłem wcześniej liczy się tylko i wyłącznie ZYSK znalezienie przystojnych młodych ludzi na jakiś czas i zrobić z nich „artystów” którzy nawet nie mają pojęcia o czym śpiewają mają po prostu gotowce z których ciągną a potem znikają bez zapomnienia Liczy się tylko zysk wielkich managerów i plotki w szmatławcach typu FAKT. Powracając do tematu bardzo cenie Grzegorza Ciechowskiego bo właśnie moim zdaniem w swoją twórczość włożył całe swoje serce kiedy on spiewa widać wyraźnie jego emocje uczucia itd dlatego z początku zdziwiłem się czemu nie zagościł w pierwszej części ale szybko pan się zrehabilitował. Dodał pan nawet chyba nieświadomie bonusik kiedy wspominał pan o Klausie Mitffoch (chyba nie powinno się odmieniać) poruszył pan tematykę utworu „Jezu jak się cieszę” z początku sądziłem , ze pan go puści w podkaście bo osobiście bardzo go lubie a tymczasem powiedział pan że mamy sobie go poszukać w internecie. potem zaś paręnaście sekund później utwór ukazuje się w podkaście mimo iż to nie było zamierzone to mi sie zrobiło bardzo miło z resztą take małe błędy można wybaczyć
… Jeszcze raz bardzo dziękuje za stworzenie właśnie tego podkastu zrobił mi pan wielką frajdę. Jeszcze raz dziękuję
))) i pozdrawiam
A jeszcze coś zapomniałbym w Róże Europy też lubię zwłaszcza utwór Irlandia na pewno się zgłębię w ten zespół są wakacje mam czas teraz słucham zespołu Genesis na przemian z Modern Talking ;]. Ciekawostkę dopowiem w kręgu moich znajomych na dyskotekach lepiej im się tańczy przy utworach modern talking niż przy innej współczesnej muzyce dyskotekowej ;] Cheri , Cheri Lady
Cześć tu byłem. Papa
Dziękuję. Cokolwiek
)
Myślę, myślę i nie przychodzi mi do głowy chyba inny… dlatego śmiało mogę powiedzieć, że był to najlepszy odcinek próby alkoholu tfu próby mikrofonu
Musisz częściej pociągać z puchy Robert bo wtedy jesteś słodko rozmiękczony
KSU, KSU chyba nigdzie u Ciebie nie usłyszałem ksywki Siczka
Pamiętam do dzisiaj ostatni koncert KSU na którym byłem oraz opowieści znajomych z Bieszczady, którzy to widują Siczkę po sezonie pod sklepem
MR Zoob lubię bardzo. Może nie przypomnę sobie teraz wszystkiego o czym miałem napisać… ale np. Aya RL nie znałem – a spodobało mi się z miejsca i już patrzę co tam Pawełek wyprawiał przed mikrofonem poza księżycowym krokiem.
Płyty G. Ciechowskiego były u mnie w drugiej kolejności po Republice, ale klimat wyjątkowy jest tu i tu.
Nie napiszę nic więcej, ale mam nadzieję, że usiądziemy kiedyś przy złocistej herbacie z puszki i zapuścisz jakąś płytę, którą mnie zaskoczysz jeszcze
Muza elegancka! Ale już chyba wiesz żeby więcej nie nagrywać po 12 piwach
Papa 1 – zainteresowany tematyką ledwie trzymanego mikrofonu? Hehe.
Topur – Ano tak, zacząłem nagrywać już na wesoło a potem tylko się dobiłem. Nowe Turbo? Poszukam, sprawdzę.
SkwaRRR – tamtego dnia sobie nawet przez Skypeowaliśmy. A czy z drugiej strony też była herbata z pianką na dwa palce? Tego się pewnie nie dowiem.
Pshemko 1 – najpierw myślałem, że to po piwie mam omamy, ale fotka Papy nadal się nie zmieniła a ja nie mam nic z tym wspólnego.
Orkiestra Dęta 1 – Coś mi się wydaje, że nie tylko do mnie docierają informacje tajne, ale i w odwrotną stronę też to działa
Na pewno ktoś zadzwoni tak zupełnie bez zapowiedzi… bo przecież WSZYSCY cię lubią 

Sorki za jakość dźwięku – niby ustawiłem sobie bramkę… yyy kompresor, ale po pijanemu i to przekrzyczałem
Trafne spostrzeżenia co do muzyki i muzyków a raczej samej Izy.
Adra – Dosłowne odebranie mojej prośby? I super, cieszę się że Tu Byłaś. Dało się „na raty” odsłuchać? Obawiałem się, że jak ktoś przerwie, to już nie puści dalej. Wrażliwości swojej się nie wstydź, bo to przybliża wartościowych ludzi. No a bełkot był moim zdaniem poza wszelkimi normami i miałem wielki opór przed wpuszczeniem tego w sieć. Dobrze, że odsłuchałem dopiero po umieszczeniu na stronie…
Orkiestra Dęta 2 – Radio Merkury to chyba późniejsze czasy. Kiedyś bawiłem się w radioamatorskie nadawanie i odbiór przy okazji. Udało mi się złapać Radio Merkury w Bydgoszczy i na tamte czasy (’90) to była naprawdę świetna rozgłośnia, ale że również i wydawnictwo mieli to nie wiedziałem. Takich małych studio nagraniowych to trochę było w całym kraju.
Daniel Czechowski – I co ja mogę dodać? Baaardzo mnie cieszy taki komentarz Danielu. Sorki, że mój język nie nadążał za myślami i zrobiłem gafę z nazwiskiem. Co do muzyki, to uzbierałem sobie playlistę a potem decydowałem, co puszczać i o czym mówić, więc troszkę i sam się pogubiłem. Jak widzisz co za dużo to nie zdrowo i jak już kiedyś Góral z Podnośnika powiedział: „alkohol” jest dla ludzi. Poznaj więc swoje zachowanie po alkoholu i używaj z rozumem, bo jak za pewne wiesz nie każdy może pić…
Bardzo podoba mi się twoja dojrzałość i nawet teraz ta oficjalna (18) nie powinna niczego zmienić. Masz spojrzenie na świat tak dojrzałe, że aż wierzyć się nie chce, no ale to trochę nie na temat.
Skoro jesteś na etapie Genesis, to podpowiem, by posłuchać tego starego Genesis, w którym Phil Collins jedynie grał na perkusji a śpiewał Peter Gabriel. Sama solowa twórczość Gabriela też jest bardzo ciekawa.
A disco lat osiemdziesiątych? Nazywało się to „Italo Disco”. Słuchałem, ale to tak w tajemnicy ok?: Sandra, Modern Talking, C.C.Catch, Bad Boys Blue, Savage („Only You” to hicior, przy którym nadal ciarki przechodzą po ciele), Milli Vanilli i wiele innych…
Papa 2 – też bardzo dosłowne zastosowanie się do mojej prośby
Oj byłem rozmiękczony a jak pamiętasz i naszą rozmowę na Skype tego dnia, bo nie tylko ze Skwarrrą gadałem, to pewnie wiele się wyjaśnia… Próba Alkoholu, tak powinien nazywać się odcinek 
Ano tak! KSU to prawie twoje tereny…
Pewnie, że kiedyś razem przysiądziemy w Bieszczadach przy herbatce z pianką i … już nie mogę się doczekać!
Pshemko 2 – No mam nadzieję, że się podobała, przecież to nie byle jaka muzyka! Co prawda nie dobiłem do dwunastu, ale i tak i kila za dużo… nigdy więcej!
Cześć! Pierwszy raz słuchałem ‘próby…’ i powiem ci, że sięwciągnąłem. Do tej pory miałem jakoś dość sceptyczny stosunek do podcastów muzycznych, ale ten odcinek tak mi sie spodobał, że chyba sięgnę do twojego archiwum. Brawa.
Paweł – witam nowego słuchacza. Skoro muzyczne odcinki są tymi, do których nie masz przekonania, to znaczy, że powinieneś koniecznie spróbować Próby Mikrofonu. Muzycznych odcinków mam tylko trzy a reszta to inna bajka
Liczę na komentarze pod pozostałymi odcinkami!
Czekałem na ten odcinek. Świetne utwory… dla mnie większość nieznane… tym bardziej dla mnie cenne utwory
W zasadzie podcasty powyżej 30 min. odpuszczam z kopyta.. ale jak pisałem… na ten czekałem, po zachęcie i niedosycie z pierwszego 
Pozdrawiam
Atomowy Łukasz – miło było gościć
za dużo herbaty… nawet Adra by tyle nie zdzierżyła…
mnietek – well…
Dzięki wielkie za przypomnienie TEJ muzy.
Kiedyś uwielbiałam Róże Europy, Chłopców z placu broni, Oddział Zamknięty… Grzegorz Ciechowski, Republika, czy Obywatel G.C. to do tej pory moja najukochańsza muza, a kawałek który puściłeś „Nie pytaj o Polskę” jest moim ulubionym, szczególnie wersja koncertowa, gdzie 2gi głos i solówki śpiewa Kayah (wtedy z resztą debiutowała). A resztę zdecydowanie muszę sobie odświerzyć, bo warto!
Co do muzyki naszych czasów to wiele w tym prawdy co pisze Daniel, chociaż uważam, że teraz też jest dużo wartościowej muzyki, ale trzeba się do niej dokopać, nie jest podana na tacy. Z muzyki rokowej polecam zespół z mojego rodzinnego miasta, wsłuchajcie się w teksty, to jest wielkie!:
http://www.normalsi.pl
Z ich strony można też ściągnąć pliki mp3 z 2ch wydanych przez nich płyt. polecam
Genesis – tylko i wyłącznie stare!!! z Phil’em Collins’em na wokalu to już popelina.
ach, jak jeszcze coś mogę wtrącić… Lepiej by się słuchało gdyby muzyka była lekko przyciszona w czasie gdy słuchamy twego głosu i podgłośniona gdy kończysz gadkę
Ayka – kłaniam się w imieniu tych wszystkich artystów, bo to oni stworzyli muzykę ponadczasową, ja ją tylko podtrzymuję przy życiu
Obiecuję się poprawić, bo zgadzam się z zarzutem w stu procentach. Nawet Retro Adam powiedział ostatnio, że nie pozna mnie po głosie, jak nagram coś bez herbaty…
Już czekam na wersję z Kayah’ą, bo albo nie słyszałem, albo nie wiedziałem, że w chórkach była Kayah…(?)
Normalsów właśnie odwiedziłem na ich stronie www i zobaczymy (usłyszymy) ile z tego materiału miałem okazję poznać (dzięki za linka).
Oczywiście, że zdarzają się zespoły młodsze choć ciekawe a nawet wartościowe. Jednak jakoś chyba minęła epoka „gwiazd”. Dinozaury rocka odchodzą a w ich miejsce wskakują raz po raz sezonowi „przebojowicze”… tak mi się jakoś wydaje.
Co się zaś tyczy głośności, to… chyba nie panowałem nad mikserem
Witam nie wiem czy was wszystkich to zainteresuje ale jest to fragment próby koncertu Aya-rl nasza ściana w Jarocinie ’85 między innymi jest krótki wywiad z młodym Pawłem Kukizem. Pozdrawiam. http://www.youtube.com/watch?v=zRu3wlqceoc&feature=related
No sie „rozsentymentalnilem” tym podkastem
Az poodgrzebywalem stare nagrania 

Rezerwat czy Sztywny Pal…. to nie sa zespoly zapomniane – na koncertach obu bylem w ostatnich dwoch latach i troche ludzi przyszlo
Fajny klimat jest na takich koncertach, bo ci goscie sa strasznie naturalni – niczegonie musza juz udawac, zadnych poz przyjmowac na scenie – widac, ze sie po prostu ciesza wspolnym graniem. Wokalista Rezerwatu jest do tego wielkim gawedziarzem – pol koncertu przegadal o imprezach towarzyszacych poczatkom grupy
Dobra robota jednym zdaniem!
Daniel – dzięki za link. Fajnie obejrzeć taki archiwalny materiał.
Fidel – No proszę i kolejna osoba, której odświeżyłem wspomnienia. Bardzo mnie to cieszy. Nie mam pojęcia które zespoły przetrwały próbę czasu a które się reaktywowały, więc tym bardziej dobrze wiedzieć, że są stare zespoły nadal koncertujące.
Uwielbiam KSU! Jeśli tylko jest możliwość wybrania się na koncert z butelką pryty w ręku to nigdy nie odmawiam. Może jestem młody, ale na muzyce to się poniekąd znam.
W każdym razie dowiedziałem się o wielu kapelach, o których wcześniej nie słyszałem. Dzięki!
Bardzo pozytywna, luźna forma prowadzenia podcastu. Piwko każdemu wychodzi na zdrowie
Koras – KSU, DŻEM, KAZIK, REPUBLIKA, LADY PUNK i „Winne” zespoły to po prostu muzyka i treść. Być może teraz liczy się „bit”, ale jak dla mnie to linia melodyczna wciąż ma sens…
Za moją niedyspozycję przepraszam, jednocześnie dziękując za zrozumienie