odc.17 – Rokendrolowe Eis Am Stiel
2009/04/15 by Robert
Dodaj swój KOMENTARZ do tych 20, które już są »
W dzisiejszym odcinku postanowiłem nadrobić braki w realizacji nowych epizodów przez braci Retro.
Skoro więc tematy Retro Radia, to znaczy, że cofniemy się w czasie do lat osiemdziesiątych.
Ci, którzy pamiętają filmy wideo z tamtych czasów, na pewno przypomną sobie serię o której opowiadam, natomiast młodszym mam nadzieję zaprezentować coś, czego być może nie znają.
No i to tyle tytułem wstępu.
Zainteresowanych serdecznie zachęcam do słuchania.
Posted in: muzyka film

No i jutro z chęcią posłucham, bo u nas coś ostatnio bida w nagraniach
Nudno nie bylo, przeciwnie. Nigdy nie widzialem tego filmu, moze dlatego, ze raczej malo bywalem w domu. Ludzie mlodzi wychowani na dvd chyba nie poczuja klimatu jak to w czasach pierwszych odtwarzaczy szmuglowanych z Niemiec zbierala sie grupka sasiadow i znajomych i ogladano cokolwiek sie trafilo. Zanim powstaly wypozyczalnie filmow ( istnieja jeszcze do dzisiaj, choc nie wiem kto z tego korzysta) wymieniano sie filmami na bazarkach, czesto gesto przynosilo sie do domu czysta kasete. Filmy na kasetech byl to maly powiew Zachodu:, luzne niecenzurowane teksty, troche golizny i seksu, no chyba ze to byl pornograficzny film, czyli to co niedostepne bylo w PRL-u. No i ten charakterystyczny glos lektora. Jesli pierwszego razu sie nie zapomina topowiem, ze wlasnie w latach 80 pierwszy raz spotkalem sie z wynalazkiem odtwarzania filmow z kaset VHS na wczasach w Beskidzie Niskim, w kurorciku Wysowa, gdzie na jakiejs parafii ksiadz posiadal odtwarzacz video i w sobote czy niedziele byly ,, pokazy” filmow o tematyce religijnej. Pierwszym filmem kina akcji byl Tango i Cash, ktory to zobaczylem u sasiada Tomka.
Jeszcze wczesniej, w czasach mlodosci naszych rodzicow, ludzie zbierali sie u kogos kto byl szczesliwym posiadaczem telewizora. Dobre to bylo, a teraz kazdy sam w domu oglada dvd, a jak wyciagnie kopyta to na pogrzeb nie przyjdzie pies z kulawa noga. Inne czasy, inny swiat. Im lepiej to tym gorzej i odwrotnie.
Pozdrawiam.
Poza jednym odcinkiem – ta seria jakoś mnie ominęła. Taaaaa to były czasy . Pierwsze video na podwórku miał kolega który zamienił duzego fiata na magnetowid właśnie. Zbieraliśmy się zawsze u niego całą watahą wręcz i tak jak pisał góral – leciało wszystko to co udało się z tzw. giełdy przynieść. Pierszy film video? hmmmmm – chyba Rambo. A co do serii to chyba Akademia Policyjna była numero uno. oj duzo by można opowiadać – muszę Adama pocisnąć. Pozdrawiam. P.S. Dziwnie coś mam u mnie to pole do pisania – nie widać całego wpisywanego tekstu – za ramkę mi się schował
Ja pamiętam jak było u nas z pierwszym odtwarzaczem video
Oczywiście najpierw był pierwszy kolorowy TV, dopiero po jakimś czasie magnetowid marki ORION
Później był moment, w którym to w naszym domu znalazły się dwa ogromne kartony, pudła pełne kaset VHS – które później stanowiły wyposażenie wypożyczalni kaset u znajomego. Jednak tam trafiły, gości u nas na tyle długo, że mieliśmy czas przewalić ich zawartość przez wspomnianego wcześniej orionka
Co do omawianych filmów/ omawianej serii
To nigdy o tym nie słyszałem
Natomiast jeśli chodzi o dubbingowanie filmów… to ja bym chyba nie mógł filmów w pełni dubbingowanych. Kreskówki całkowicie po polsku są jeszcze OK, ale filmy trącą sztucznością. Napisy albo lektor! A te fragmenty z odcinka rządzą… śmieszne było to dawne „lektorowanie”
Produkcja filmu: Izrael – RFN
Rewelacja.
Góral – kto wie, czy faktycznie pokolenie DVD i YouTube zrozumie jakie to było ekscytujące czekać na kolejne filmy z zachodu
Sam pamiętam, jak niektóre filmy z racji swej popularności a tym samym niedostępności, były jedynie tytułem na czystej kasecie wideo. Takie kasety się sprzedawało lub wymieniało na rynku – kto z nas nie trafił kiedyś na taką?
… dawno temu – opowieści – z rodziną i sąsiadami
… później – pierwszy TV w bloku – z rodziną i sąsiadami
… dalej – video – z rodziną i sąsiadami
… teraz – DVD internet – coraz częściej samotnie
Arek – No właśnie wiem, że bida w nagraniach i dlatego chciałem zmotywować.
Czasem jak każdy z kumpli załatwił po filmie, to się nocki zarywało i jakoś rodzice się nie „burzyli”.
Oj tak, to były piękne dni
Rocky, Rambo, Wejście Smoka, Connan Barbarzyńca… to były hiciory.
Przyciśnij Adama i do boju!
Papa – też miałem Oriona a nawet dwa. Ten drugi miał już możliwość nagrywania. Później, już z użyciem zaawansowanego technicznie magnetowidu, niesamowitą frajdą była możliwość nagrywania programów podczas nieobecności w domu, lub z innego kanału, jak się akurat mecz oglądało. To była technologia
Co do dubbingu, to kwestia przyzwyczajenia i odpowiedniego dobrania głosów. Niestety w polskiej kinematografii kompletnie to nie wychodzi (z małymi wyjątkami jak Shrek) i stąd rozumiem niechęć. Nawet poziomów głośności we współczesnym polskim kinie nie potrafią odpowiednio ustawić.
Sam podobnie jak ty lubię napisy, bądź lektora, ale widziałem nie raz wersje niemieckie filmów amerykańskich o których myślałem, że są z oryginalną ścieżką dźwiękową.
Ja pamiętam, że za pieniądze zebrane na moją pierwszą komunię, mama załatwiła odtwarzacz marki Toshiba. Nówka sztuka z Niemiec. Działa do tej pory.
Do kompletu mieliśmy TV przywieziony przez ojca z Rosji marki Elektron. Co najlepsze, miał kineskop Toshiby. Trafiały się takie tylko trzeba było dobrze poszukać w sklepie i poświecić latarką przez otwory w tylnej obudowie żeby znaleźć taki.
A pierwszy film, to był Commando z obecnym gubernatorem. Lody na patyku pamiętam. To była cała seria. Kilka części.
Matko.. Pamiętam!
Cóż to były za filmy!
Raz udało mi się sprzedać kasetę stryja z którymś z odcików jako niemieckiego pornucha za 300 (sic!) obrazków z gumy TURBO!
Arizona sie melduje. Tu sluchac podcasta i wcale nie brakuje odbioru… Roger!
Lody na patyku… przyznam że nie przepadałem za tą serią. Tak jak Arek napisał Akadamia Policyjna bardziej-bardziej. Ale i tak dobrze sie słuchało. (Byłem w szoku jak usłyszałem „lektora” z kasety . Strasznie mi się przypomniało jak to wtedy było… (pamiętam horror „Dzieci Kukurydzy” z kobiecym lektorem … makabra!:-) …a zresztą … skąd Ty wytrzasnąłeś takie nagranie? Masz jeszcze kasety?
Przemek – ciekawe komu mama prezent zrobiła?
Też pamiętam wyszukiwania sprzętów z zachodnimi podzespołami.
U mnie w domu królował Rubin, ten niewybuchający – na szczęście
SkwaRRR – Mnie jakoś te gumy Turbo ominęły. Pamiętam jedynie słuszne „Donaldy”. No ale w tamtych czasach to handlowało się wszystkim. Dość powszechna była wymiana a nie sprzedaż.
OsamaObama – Tu baza, tu baza – widać nisko przelatujące orzełki, powtarzam widać nisko przelatujące orzełki… over
Adam T – E nie, ja też fanem nie byłem, Tak na serio to pamiętam może ze trzy odcinki z tamtego okresu a dopiero teraz wyszukałem sobie całej serii i nadrabiam. Śmieszy mnie podejście młodzieży przedstawione w tamtych filmach. Takie poszukiwanie owocu zakazanego. Trzeba bardzo luźno podejść do tych filmów i wtedy ogląda się już całkiem fajnie.
Co ciekawe jakoś nie wyszukiwaliśmy z kumplami filmów erotycznych czy też porno a raczej podobnie do was lubiliśmy akcję, komedię no i wszech panujące filmy Kung Fu – kolejny temat na RR
Co do lektora, to chyba nigdy damskiego głosu nie słyszałem – uff a tu w podkaście zaprezentowałem fragmenty znalezione w sieci. Może jeszcze jakieś kasety VHS są w rodzinnym domu, ale nawet jeśli, to już z zupełnie innymi filmami.
Ulalala.. ależ spóźniony jestem z odsłuchaniem tego odcinka..
Ta lektorka powala ale pamiętam takie kwiatki.. czy to oznacza że jestem stary..?
Jak mawiają: lepiej późno niż… później drogi Łosiu
Czy stary jesteś?
Ludzie są w takim wieku na jaki się czują… Wczoraj huśtałem się na linie zawieszonej na konarze drzewa
Ooooo to Adam uderzył w stół i się nożyce odezwały

Z bratem też byliśmy fanami Akademii
Zresztą do dzisiaj mnie to bawi i czasami zawieszę oko, gdy natrafię podczas nieczęstego pstrykania kanałami TV
Łooooot?
A co to za wyścig szczurów w komentowaniu odcinków mi tu redaktor „bez odbioru” serwuje? I tak będę pierwszy!
…
Kosztem jakości być może ale pierwszy!
O patrz!
Już mam trzecie miejsce…
Yeeeah… siedzę Adamowi na ogonie!
Nie, no… nie naklikam tyle…
Nie będę trollować
Papa jest nie do zdarcia!
Po bandzie Skwarku, po bandzie… no ale skoro regulaminu nie ma. Piękne rozdzielenie braci Retro!
Ale o co chodzi z tym „bez odbioru”?
(dla niewtajemniczonych informacja: na głównej stronie jest ranking najczęściej komentujących)
O co chodzi z „bez odbioru”?
No cóż.. normalnie bym się do tego nie przyznał tak na forum, ale skoro muszę trzaskać te komentarze to co mi tam…
Po pijaku mi się tytuły podcastów pomieszły ;D
Ta zniewaga krwi wymaga! Moze byc wino lub zimne piwo w ostatecznosci