odc.5 – Godzina duchów
Troszkę z poślizgiem zrobiony, troszkę chaotyczny, nagrywany nocą i kompletnie bez przygotowania epizod. Mimo to jednak myślę, że ze względu na tematykę, może większość z was zainteresować. Zachęcam do odsłuchania go raczej wieczorem a już na pewno w spokoju. Opowiadam tu o kilku moich przypadkach niewytłumaczalnych zdarzeń. Myślę, że każdy z was, jak sięgnie pamięcią, to przypomni sobie jakie to miał własne dziwne zdarzenia, nie dające się racjonalnie wytłumaczyć. Podzielcie się ze mną tymi historiami na: www.probamikrofonu.com Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej na temat spirytyzmu, to również w komentarzach o tym napiszcie. Zapraszam zatem do odsłuchania – Robert Koeseling

Próbuję sobie przypomnieć takie zdarzenia ze swojego życia – ale chyba nic wielkiego nie miało miejsca. Więcej różnych opowieści słyszałem od innych. Zazwyczaj odnośnie prób wywoływania duchów, ruszających się kluczyków i dziwnie zachowujących się osób podczas tych praktyk. Deja vu to tak naturalnie, samoistnie jakby się nie raz w życiu pojawia. Czasami też mam wrażenie, że to co się kiedyś wydarzyło w moim życiu albo przynajmniej śniło, właśnie dzieje się w podobny sposób. I może śmieszne – ale mam czasami tak, że jestem sam w domu a słyszę jakby mnie ktoś wołał. To chyba też wielu z nas odczuwa.
Tak Robercie, zrekompensowałeś się
A przyznam, że czekałem już na ten odcinek, a zleciało szybko i znowu zostaje czekać na kolejny
Pozdrawiam
Miło się słuchało. Mnie samej tylko raz coś podobnego się zdażyło; w dniu, w którym zmarł mój Dziadek przez cały dzień prześladowała mnie melodia „wieczny odpoczynek…” najdziwniejsze było to, że Babcię też ta melodia prześladowała.
Papa – dobrze, że nie nakrzyczałeś na mnie za mój wstęp…

Bardzo mi miło ze świadomością, że ktoś czeka na moje podcasty. Nie przeczę, że i Podcastowa Kawiarenka jest jednym z takich podcastów dla mnie
Przypomniałeś mi jeszcze, że zdarza mi się znać domy, czy miejsca w których nigdy wcześniej nie byłem. Ot po prostu wiem, jaki jest układ domu, czy ulic, albo w którym kierunku coś się znajduje. Kiedyś czytałem o wędrówkach dusz podczas snów. Może coś w tym jest?
Elenion – Witam słuchaczkę! Bardzo mi miło, i mam nadzieję gościć częściej. Troszkę dziwne, że akurat taka melodia, ale pewnie silne emocje utrwaliły czas pożegnania bliskiej osoby podczas pogrzebu. Często dusze osób zmarłych nie od razu odchodzą, lub nie mają świadomości stanu w jakim się znajdują. Próbują wtedy kontaktować się z nami w znany z materialnego świata sposób a są już w świecie niematerialnym. No i może się zdarzyć, że niektóre osoby żyjące są wrażliwe i odbierają sygnały z „tamtego” świata.
Myślę, że zrobię jeszcze jeden odcinek z podobną tematyką, ale skupiając się bardziej na teoriach z zakresu reinkarnacji i ogólnie spirytyzmu. Oczywiście jedynie wtedy, gdy temat spotka się z zainteresowaniem…
Dziękuję za odcinek. Jest świetny jak i cały Twój podcast. Co do pisku, to też czasem go słyszę. Nikt nie potwierdza, że również coś takiego odbiera… Generalnie lubie takie parapsychologiczne tematy i wiele dziwnego w życiu doświadczyłem, ale to już inna bajka.
Koras – podziel się tym, to pomaga wiele rzeczy zrozumieć. Jeśli nie chcesz publicznie, napisz na maila… choć właściwie czego się tu wstydzić?
Co do wstępu to już się przyzwyczaiłem, w końcu zeszły tydzień minął na dolepianiu do mnie palenia, picia i przemytów
Ja podczas snów chyba niedaleko wędruje, ale jednak jak trafiam do obcego domu to zwracam uwagę na rozmieszczenie pomieszczeń i raczej nie miewam problemu z odnalezieniem wyjścia – jak to u niektórych bywa
Chyba za mało tej magii i niewyjaśnionych rzeczy w moim życiu. Tak to sobie po przemyśleniach podsumowuje. Jednak może być tak, że po latach rzeczy, które z pozoru były oczywiste, okażą się takimi które wydarzyły się z pomocą „tajemniczych” sił.
Znikam (w przenośni) bo zaczynam mieszkać się w zeznaniach.
Straszny odcinek. Sztrasznie… ciekawy… NO bez przesady, ale wysluchalem z zaciekawieniem i jednym ciagiem. Zatem wiecej historii i opowiadan Robert!!!
Dobrze ci idzie…
filip
NTDO
Nie mogę coś tego odcinka zaciągnąć – chyba jakieś siły trzymają ten odcinek
Spróbuje później – Kahir
Świetny odcinek (najlepszy)z baaardzo fajnym klimatem! Zdecydowanie za krótki!;-) Chętnie posłuchałbym więcej takich historii… może jakiś podcast „zbiorowy” czyli każdy opowiada swoją straszną , dziwną, mistyczno-spirytystyczną historię…? Co do spirytyzmu… nie wiem jak wielka jest granica pomiędzy spirytyzmem a okultyzmem ale chyba trzeba uważać… polecam „Odwyk” Martina – odcinek „Demoniczny”.(ale napewno słuchałeś) Adam (RetroRadio)
Filip – dzięki. Więcej opowieści… chciałem sam usłyszeć historie, jakie zdarzyły się moim słuchaczom, ale widać większość ma mało ekscytujące życie, lub nie chce się przyznać do tego, co im się zdarzyło, bo „co ludzie powiedzą”?
Kahir – jeśli problemy będą się powtarzać, daj znać – pomogę „magicznie”, na odległość sprawdzić system i rozwiązać problemy z siecią. Mam nadzieję, że w końcu udało się zassać epizod?
Adam – dzięki! Widać muszę częściej o północy nagrywać
Wiesz, że taki „zbiorowy” podcast można by zrobić…
Sam co prawda już opowiedziałem swoje historie, ale mogę przyjąć pozycję prowadzącego. Pomyślę o tym, ale już w nowym roku.
Wiele osób nie potrafi rozróżnić spirytyzmu od okultyzmu a nawet od religii. Opowiem o tym następnym razem, jak takowy będzie…
Piszcie o niewytłumaczalnych zdarzeniach z waszego otoczenia.
W domu gdzie mieszkam od kilku lat slychac kroki na schodach. Nikogo nie ma w domu, ale slychac kroki. I co ciekawe odbywa sie to zawsze za dnia. Corka wlascicicieli mieszkala kiedys w jednym mieszkaniu( dom jest 3 rodzinny), miala wtedy goscia, jakas starsza pania, zdaje sie , ze byla to jej ciotka. I ciotka powiedziala jej raz, wwidzialam twojego chlopaka jak schodzil. Dziewczyna byla wtedy panna, ale akurat nikt od niej nie wychodzil. Mozliwe , ze ” duch ” to wlasnie ten blondyn. Kroki slychac za dnia, ale jesli zajrzec na korytarz to nie ma nikogo. Historia prawdziwa z Brooklynu.
pozdro Goral
Dzięki Góral. Miło gościć najlepszego podcasterskiego reportera!
Ciekawa historia i chyba dość powszechna. Jakiś czas temu moi angielscy znajomi wynajmowali małe, ale bardzo stare mieszkanie. Znajdowały się tam schody do pokoiku na strychu. Nic specjalnego gdyby nie fakt, że od czasu do czasu słychać było skrzypienie starych desek jakby ktoś po tych schodach chodził. Zapytam o szczegóły przy kolejnym spotkaniu.
bardzo ciekawy odcinek, milo sie ciebie slucha, bez wiekszych esowfloresow, ozdobek, czyste gadanie i snucie opowiesci. Bardzo milo.
Zzawsze dziwi mnie dlaczego tak wielu ludzi w katolickim panstwie zasmiewa sie z doswiadczen z duchami i umniejsza ich znaczeniu, przeciez wlasnie Bbiblia i cala chrzescijanska filozofia opiera sie o podstawe jaka jest duchowa esensja czlowieka, czyli ni mniej ni wiecej ze czlowiek to raczej duch niz cialo. zatem czemu sie tu dziwic ze dusze czasem poruszaja sie bez tego fizycznego balastu.
Sama nie mialam doswiadczen z duchami zawsze balam sie takich zabaw i raczej nie spieszy mi sie to tej dziedziny ezoterycznej wiedzy przy czym kazda inna lub prawie kazda zglebiam:)
co do Kordeka (autora ksiazki) nie znalam tego nazwiska(moze z racji unikania tematu spirytyzmu) do momentu gdy zaczelam korespodnowac z pewnym brazylijczykiem i od niego dowiedzialam sie ze w brazyli to autor bardzo popularny, a sama brazylia slynie z zamilowania do spirytyzmu.choc na przyklad uzdrawianie spirytualne jest tam oficjalnie podobno zabronione.
Magda – a wiesz, że to ciekawe spostrzeżenie z tą Biblią? Co prawda nikogo nie zachęcam do prób kontaktu z duchami a już tym bardziej do „zabaw” w wirujące stoliki, ani nawet do wywoływania duchów, ale zwracam uwagę, że często nie mamy wpływu na fakt, że to „tamta strona” nawiązuje z nami kontakt, czy tego chcemy, czy nie.
Ludzie być może podświadomie czują obecność istot niematerialnych, ale świat jest już na takiej płaszczyźnie materialności, że wstyd się przyznać do wiary w coś, czego nie da się naukowo i eksperymentalnie udowodnić. Ot wiek XXI.
Troszkę mnie korci aby nagrać podkast o spirytyźmie. Może za jakiś poruszę tą tematykę raz jeszcze?
Dziękuję za miłe słowa oraz za ciekawy komentarz.
Pozdrawiam